Poważnie o pewnej sukience

– Marzy mi się taka Parada, na którą wszyscy przyjdą elegancko ubrani, tak jak do pracy, sukienki, garnitury – powiedział mi ktoś dawno temu – Na taką Paradę to pójdę, na inne nie będę chodzić, bo się nie utożsamiam.

Przypomniałam sobie te słowa, gdy przymierzałam sukienki na dzień przed Marszem Równości w Płocku. Ten konserwatyzm, co kiedyś mnie bulwersował, powrócił w zaskakującej formie. Po atakach w Białymstoku trochę się obawiałam, wybrałam więc total hetero look. Dlaczego o tym mówię?

Żyjemy w kraju, w którym za wygląd codziennie można oberwać. W dniu manifestacji to ryzyko wzrasta. Jak więc wyglądać, aby bez obaw móc się odłączyć od grupy, by przejść do pobliskiej kawiarni przez kordon policji? Tak, wiem, najlepiej to w ogóle mieć ze sobą i termos, i suchy prowiant, a także kask rowerowy, prywatną apteczkę, gaz pieprzowy – przecież nigdy nie wiadomo, czy zgarną, gdzie i na ile zablokują, na ile groźna będzie kontrmanifestacja. Jak wyglądać, by było bezpiecznie? Myślałam tak po raz pierwszy w tym roku. Jak radzą sobie osoby, po których jakiś rodzaj odmienności widać, które takie ryzyko szacują każdego dnia?

Druga sprawa: dlaczego tak swobodnie czułam się w otoczeniu służb mundurowych? Szarmanccy panowie w hełmach udzielali mi rzeczowych porad, wszystko „ą, ę”, klasa. Czy jednak byłoby tak zawsze, nawet gdybym nie była w okularach i eleganckiej sukience? To taka sukienka na wykład, na warsztat z menedżerami. Sukienka, która informuje, że jej właścicielka w razie problemów ma gdzie zadzwonić, by walczyć o swoje prawa. Czy nastoletnie dzieciaki w krótkich tęczowych spodenkach na pewno są traktowane tak samo?

Zdjęcie z kawą na tle radiowozu zrobiłam sobie dla beki. Kocham kawę, kocham marsze, uwielbiam też takie ubrania. Na co dzień to dresy i czapki z daszkiem byłyby dla mnie przebraniem. Nie marzę jednak o Paradzie tonącej w eleganckich ciuchach. Marzę o Polsce, w której będziemy czuć się bezpiecznie. Zawsze. Bez względu na wygląd.

 

Post Author: Gocha Pawlak

Zawodowo zajmuję się psychologią, w wolnym czasie - zdjęciami i kinem. Tutaj piszę o tym, co polecam - kulturalnie i turystycznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *