Umowa o życie prywatne

– Masz umowę o pracę? – pytali znajomi.

– Nie, umowę o życie prywatne.

Nie ma rozstań bez emocji, więc długo rozważał ucieczkę. Korporacje się zmieniają, jak wiemy, work-life balance – popularyzuje. Ta firma była pierwszą, która postawiła całkowicie na life. I chociaż każdemu bywa trudno wstać o siódmej do pracy, on jednak codziennie musiał wstawać do życia.

Od ósmej – meandry uczuć i rozczarowania. Joga płaczu, joga śmiechu i ćwiczenia oddechu. Igraszki losu w detalu i w hurcie, to był ich flagowy produkt.

Dziesiąta – spotkanie z panem rybą. Nie, nie, nie z Panem Kanapką. Choć mówią, że dzieci i ryby głosu nie mają, ta firma zaprosiła ich do badań rynku.  

Dziesiąta trzydzieści – niemowlęta mówiące pełnymi zdaniami. Notowali informacje zwrotne dla rodziców, a w tle i tak trwała taśmowa produkcja pozabezpiecznych przywiązań. Na rynku – 3 złote netto u dystrybutora.

Jedenasta – informacje zwrotne od ryb. W którym nurcie i w jakiej temperaturze.

Dwunasta – pojednanie z rodzicami. Spotkania, miasta pochodzenia, Wigilie, Wielkanoce, śluby. Analiza zalet i wad oraz skuteczna komunikacja. To dość popularny pakiet do sprzedaży w sieci oraz i w niektórych dyskontach.

Czternasta – zakochanie, namiętność i słodkość, wyliczenia, raporty, dane. To wegańskie ciasto z wody i powietrza, trudno schwycić, jeszcze trudniej – ująć w raporcie. Dużo seksu. Jest to niby język, którym wszyscy potrafiliby się porozumieć, oni jednak robili z tego złożone wykresy.

Piętnasta – moduł: stabilizacja, to już bardziej jak chleb bez glutenu i dom. Osiem kilometrów biegu z psem, 11 godzin snu, czterdzieści lat spokojnego życia. Miało trafić na rynek pod koniec przyszłego roku.

Szesnasta – szybka zdzwonka w sprawie sensu istnienia. Excel. Pliki. Kolorowe komórki. Rzeczy, co przed śmiercią żałują ich ludzie. Transcendencja rozpisana na przestawne tabele. „Zbyszku, ty przed wyjściem mi machnij jeszcze z tego wykresik!”.

Zamykali laptopy, wyczerpani życiem.

Nie ma rozstań bez emocji, więc gdy wreszcie opuścił korporat, przepełniała go radość i ulga.

Następnego dnia zatrudnił się na budowie. 

Post Author: Gocha Pawlak

Zawodowo zajmuję się psychologią, w wolnym czasie - zdjęciami i kinem. Tutaj piszę o tym, co polecam - kulturalnie i turystycznie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *